KATEGORIE
KONTO
tylko dostępne
sortuj:
tytuł
cena
data
Okładka książki Złość. Jak nie zamienić jej we wściekłość?
Najnowsza publikacja Wydawnictwa Charaktery gromadzi teksty wybitnych znawców problematyki złości i agresji. Nie tylko wyjaśniają, skąd bierze się nasza złość i nasza agresja, nie tylko pomagają zrozumieć, co się z nami dzieje pod ich wpływem, ale też prezentują metody, które pozwolą nam przynajmniej złagodzić złość. Złość nie jest zła. To swego rodzaju zawór bezpieczeństwa dla naszych emocji i uczuć. Trzeba jednak umieć sobie z nią radzić. Trzeba wiedzieć, jak ją wyrażać, aby nie krzywdzić innych ludzi, aby przyniosła coś dobrego. Jeśli tego nie potrafimy, jeśli nie rozumiemy źródeł naszej złości, wówczas zaczyna jej towarzyszyć agresja. A gdy ona się pojawi, zaczyna być źle. Pod wpływem agresji zaczynamy bowiem widzieć w innych ludziach wrogów, których trzeba nie tylko pokonać, ale zniszczyć słowem, uczynkiem albo jednym i drugim. Wśród autorów są znakomici specjaliści polscy i światowi: Joachim Bauer, Michał Bilewicz, Adam Frączek, James Gilligan, Julie Holland, Hanna Liberska, Anna Oleszkowicz, Mike Parent, Michał Rusinek, Krystyna Skarżyńska.
24,23
37,00 zł
Okładka książki Szczęście. Gdzie szukać, jak zbudować...
Czym jest szczęście? Czy w ogóle można je zdefiniować? Gdzie go szukać? Jak je budować? Co je przynosi? Co zrobić, żeby trwało jak najdłużej? Takie i podobne pytania stawiamy sobie wiele razy w ciągu życia. Czasami próbujemy odpowiedzieć na nie sami. Czasami szukamy rozwiązań w literaturze, filmie, sztukach plastycznych, muzyce. Czasami prosimy o pomoc innych: rodzinę, przyjaciół, znajomych, terapeutów. Są tacy, którzy twierdzą, że szczęście znaleźli, ale są i tacy, którzy wciąż go szukają. Nasza książka pomoże i jednym, i drugim. Dzięki niej ci pierwsi zdołają zachować szczęście na dłużej (a może na całe życie?), zaś ci drudzy dostaną narzędzia i wiedzę, które pomogą im w poszukiwaniach. Autorami przywołanych refleksji, myśli, porad, wskazań, podpowiedzi są wybitni naukowcy i terapeuci, których mieliśmy przyjemność gościć na łamach magazynu psychologicznego „Charaktery” albo wydawać ich książki. Warto zagłębić się w to, co mają do powiedzenia, poświęcić kilka chwil na refleksję i zastanowienie. Na pewno nie będzie to czas stracony. A kto wie, może z tych krótkich sentencji ktoś ułoży sobie własną drogę do szczęścia?
13,88
19,99 zł
Okładka książki 11 metrów Psychologia rzutów karnych
Rzuty karne rozstrzygały o najważniejszych tytułach w piłce nożnej, decydowały o chwale lub upadku wielkich graczy. Daniel Memmert i Benjamin Noël, znakomici niemieccy psychologowie sportu, przeanalizowali kilka tysięcy rzutów karnych, aby znaleźć odpowiedzi na pytania nurtujące kibiców na całym świecie. Czy sfaulowany gracz powinien sam strzelać „jedenastkę”? Czy ma znaczenie kolejność wykonywania rzutów karnych? Czy gospodarze meczu są uprzywilejowani? Jak powinien się zachowywać bramkarz? W którą część bramki strzelać najlepiej? Autorzy rozłożyli karne na czynniki pierwsze. Dzięki świetnie dobranym przykładom, intrygującym badaniom i zaskakującym wykresom pokazują rzuty karne jako skomplikowaną, ale jednocześnie pasjonującą grę między bramkarzem i strzelcem. Co więcej, czynią to w sposób jasny i zrozumiały nawet dla tych, którzy interesują się piłką nożną jedynie przy okazji dużych wydarzeń. Bez wątpienia natomiast po 11 metrów powinien sięgnąć każdy, kto uważa się za prawdziwego pasjonata futbolu.
19,90
Okładka książki W poszukiwaniu Graala
Richard Rohr (ur. 1943) jest franciszkaninem, pisarzem, kaznodzieją, komentatorem Pisma Świętego. Do zakonu wstąpił w 1961 r., zaś święcenia kapłańskie przyjął w 1970 roku. W 1986 roku założył w Albuquerque (stan Nowy Meksyk, USA) i wciąż prowadzi Centrum na Rzecz Działania i Kontemplacji. Podróżuje też po całym świecie jako wykładowca i rekolekcjonista. Słuchacze i czytelnicy szczególnie cenią go za niezależność i odwagę w głoszeniu kontrowersyjnych spostrzeżeń i refleksji. Punktem wyjścia dla nich zawsze jest Pismo Święte. Wydał ponad 30 książek, które zostały przetłumaczone na kilkanaście języków. Książka W poszukiwaniu Graala jest wspaniałą duchową podróżą, sięgającą do legend i symboli wczesnego chrześcijaństwa. Wielkie opowieści i mity wciąż mają wiele do przekazania. Dla dużego grona czytelników niezwykle atrakcyjne pozostają starodawne arturiańskie opowieści o rycerzach, którzy poświęcili życie na poszukiwanie świętego Graala. W najgłębszej warstwie zapraszają nas one do odkrywania samego siebie. Punktem startu jest doświadczenie „świętego zranienia”: śmierci, zdrady, dojmującej straty. Próby zaakceptowania i zrozumienia znaczenia tych życiowych wydarzeń mają istotne znaczenie, ponieważ to one właśnie mogą przynieść uzdrowienie. Jak pisze autor: „Historię o poszukiwaniu Graala można opowiadać wciąż na nowo, ale ostatecznie chodzi w niej o wyprawę, a ona musi zostać odbyta na własnych nogach. I zawsze jest to zstępowanie, schodzenie w dół, i zawsze strach. Dla tych jednak, którzy widzą ją w szerszym kontekście, jest to zawsze uczestnictwo w cudzie. Zacznijmy więc z autorem poszukiwanie, wróćmy aż do początków chrześcijaństwa i sięgnijmy do jego najgłębszej symboliki. Odszukajmy ślady pradawnych mitów w historii świętego Graala, zwłaszcza w opowieści o Parsifalu i jego poszukiwaniu świętego kielicha. Richard Rohr nie tylko daje tym legendom nowe życie, ale pokazuje też, że pomimo zmian w kulturze i pomimo rozwoju technologicznego uniwersalne prawdy pozostają niezmienne, zaś ich poszukiwanie wciąż jest świętym wyzwaniem dla współczesnych. Fragmenty: (…) O ile mi wiadomo, legendy o podróżach i poszukiwawczych wyprawach pojawiały się w Europie w różnych formach od około 1180 do 1350 roku. Swój początek miały w wielu warstwach społecznych i rozwinęły się dokładnie w czasie, w którym wielka historia Ewangelii schodziła na dalszy plan i nie docierała już do uszu ani nie poruszała dusz ochrzczonych chrześcijan. Stąd opowieści na temat Graala stały się sposobami, za pomocą których świeccy starali się wytyczyć i opisać tę konieczną i właściwą ścieżkę duchową. Ponieważ historia o poszukiwaniu Graala ani nie została kanonizowana, ani też w żadnej formie potępiona, rozwijała się swobodnie i bez jakiejkolwiek cenzury. Mit ten wyrażał głęboką prawdę na temat chrześcijańskiej zbiorowej nieświadomości, chociaż czynił to w stylu dalekim od religijnego czy klerykalnego. (I bynajmniej nie oznacza to, że był to styl anty-religijny czy anty-klerykalny.) Odważnie wkraczał w świat tajemnicy i metafory i robił to z pełnym przekonaniem o własnej prawdziwości, ponieważ poszukiwanie było czymś prawdziwym. Mit zakotwiczony był w rzeczywistości. Była to katolicka świecka duchowość w swoim najlepszym wydaniu. Osobiście uważam, że żyjemy w czasach, kiedy poszukiwanie nie jest czymś prawdziwym. Nie jesteśmy pewni swojego celu, nie wiemy jak rozpoznać istotne wzorce, nie jesteśmy nawet przekonaniu o naszym boskim pochodzeniu. To poważny kryzys na całym Zachodzie, najgłębszy, jak dotąd, poziom utraty sensu i nadziei. Większość ludzi nie postrzega problemu w taki sposób, jednak ja jestem przekonany, że zarówno poczucie niepokoju jak i sposób poradzenia sobie z nim są czymś głębokim i jako takie nie mogą być rozwiązywane powierzchownie. Tylko uświęcona psychologia i mitologia potrafią zejść dostatecznie głęboko, by prawdziwie dotknąć kwestii sensu i nadziei. (Richard Rohr Przedmowa)
13,03
19,90 zł
Okładka książki Jedz na zdrowie Jak jeść by się najeść i nie utyć
Z okładki: Jeden uwielbia babciną szarlotkę, dla drugiego szczytem kuchennej doskonałości są kotleciki przyrządzane przez żonę, trzeci dałby się pokroić za rosołek od mamy, czwarty nie wyobraża sobie życia bez sałatek, które sam robi… Każdy z nas ma jakieś ulubione potrawy. I nic w tym złego! Problem pojawia się, gdy zaczynamy żyć po to, żeby jeść, albo przeciwnie – gdy zupełnie nie dbamy o jakość posiłków, bo mamy na głowie tysiąc ważniejszych spraw. Jak zatem jeść świadomie? O tym piszą nasi autorzy – specjaliści od dobrego i zdrowego odżywiania. Prosto, jasno i zajmująco pokazują, co możemy zrobić, żeby jedzenie dawało nam radość, sprawiało przyjemność, ale jednocześnie wzmacniało i poprawiało jakość naszego życia. Ze skrzydełek: Co zrobić, by jak najdłużej młodość zachować? Przede wszystkim sięgajmy po antyoksydanty! Najpopularniejszym przeciwutleniaczem jest niewątpliwie witamina E, która zyskała miano „witaminy młodości”. Jej główne zadanie to hamowanie utleniania lipidów i zapobieganie powstawaniu wolnych rodników tlenowych, które uszkadzają komórki i przyspieszają proces starzenia. Witamina E jest obecna w olejach roślinnych (np. sojowym, słonecznikowym), orzechach, kiełkach zbóż (zwłaszcza pszenicy), wątrobie, jajach i rybach. Kolejnym źródłem antyoksydantów są owoce i warzywa obfitujące w kwas askorbinowy (głównie cytrusy) i karotenoidy (marchew, dynia, pietruszka, papryka, brokuł, pomidor). Natomiast herbata, kakao, a nawet kawa obfitują w polifenole, którym również można przypisać właściwości antyoksydacyjne. Zatem jeśli czujemy, że uszła z nas energia, a chcemy przywrócić sobie młodzieńczą radość życia i zachować ją jak najdłużej, jedzmy dużo ryb, orzechów, łączmy je z warzywami i owocami, popijajmy herbatą albo kakao. To zapewni nam długą, radosną młodość! Fragmenty: „Co znaczy: najeść się? Jedzenie to przyjemność. Źródło siły i energii. Fundament, na którym budujemy nasze zdrowie. „Najeść się” to zaspokoić podstawowe potrzeby fizjologiczne. To nasycić się tak, by nie czuć głodu. Jednak za sprawą wielu czynników, a zwłaszcza szybkiego tempa życia, często zapominamy, że „najedzenie się” oznacza także dostarczenie organizmowi niezbędnych składników odżywczych. Bez pośpiechu, bez nerwowych ruchów, bez chwytania czegokolwiek, co jest pod ręką – pożywienia słabej jakości, wysoko przetworzonego, pełnego chemii. A trudno o coś przyjemniejszego niż najeść się w spokoju, w pozytywnej atmosferze, w towarzystwie bliskich osób. Delektować się smakiem, chłonąć zapachy. „Najeść się” to wsłuchać się w swój organizm i odpowiedzieć na jego potrzeby. Czego mu brakuje? Co jest ważne? Z czym sobie nie radzi? Czego nie toleruje? Co go wzmacnia? Odpowiedzi na te pytania prowadzą właśnie do talerza. „Najedzenie się” nie ma też nic wspólnego z niedojadaniem i przejadaniem się. – Dosłownie „najeść się” oznacza zlikwidować nieprzyjemne ssanie w żołądku, które zmusza nas do poszukiwania pożywienia. Idealnie byłoby, gdybyśmy najadali się tym, co służy utrzymaniu nas w pełnym zdrowiu i sprawności fizycznej. Nie wystarczy jeść, należy się odżywiać – tłumaczy dr n. med. Elżbieta Gabrowska, dietetyk kliniczny na Oddziale Leczenia Żywieniowego Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. – Racjonalne odżywianie polega na regularnym przyjmowaniu posiłków i dostosowaniu ich objętości do potrzeb organizmu, by nie tyć. Racjonalne żywienie polega też na urozmaicaniu posiłków. Bez wskazań klinicznych nie powinniśmy eliminować niektórych produktów z diety tylko dlatego, że robią to inni”. (Katarzyna Klimek-Michno, „Zdrowo się najedz”)
19,54
25,90 zł
Okładka książki Na swoim miejscu Buddyjska ścieżka prawdziwego dorastania
Wielu uważa za oczywistość, że wraz z określonym wiekiem przychodzi dojrzałość. Cóż za pomyłka! Książka „Na swoim miejscu” Normana Fischera jest genialną kontemplacją dojrzałości, która odpowiada na jedno z wielkich ludzkich pytań, mianowicie, co to znaczy dorastać. Kolejne jej strony dostarczają praktycznego przewodnika umiejętnego żeglowania w obszarze spraw naszego dorosłego życia. Dorastanie wydarza się, czy tego chcemy, czy nie, jednakże sama dojrzałość wymaga pielęgnowania. Fischer, będąc opiekunem czterech nastoletnich chłopców, stanął wobec wyzwania - refleksji nad własnym poczuciem dojrzałości. Zaczął badać osądy, te z góry wyrobione na temat znaczenia „bycia dorosłym”. Pokazał jak kluczowa dla naszego spełnionego, zaangażowanego życia jest prawdziwa dojrzałość. „Na swoim miejscu” opisuje szczegółowo cechy osoby dojrzałej i wskazuje na sposób, w jaki jej atrybuty pomagają uśmierzyć cierpienie i wzbogacić relacje między ludźmi. Fischer, mówiąc o takich przymiotach jak świadomość, odpowiedzialność, humor, akceptacja i pokora, wnosi świeżą, nową, czasami zaskakującą perspektywę, która potrafi stare idee postawić na głowie i ponownie ożywić nasze rozumienie znaczenia bycia dojrzałym. „Odnajdywac´ swoje miejsce, to dojrzewac´, dorastac´ do tego, kim jestes´my.” O autorze: Norman Fischer jest kapłanem Zen, mężem, ojcem, poetą i nauczycielem o szerokich zainteresowaniach i pasjach. Podczas prawie trzydziestu lat pełnił wiele funkcji w Centrum Zen w San Francisco. Był m. in. dyrektorem, tenzo (główny kucharz w klasztorze), tanto (odpowiedzialny za naukę postawy medytacyjnej na sessin) i menadżerem operacyjnym. W roku 2000 odszedł na emeryturę z funkcji opata Centrum Zen i zaczął głosić nauki buddyjskie w świecie. Nadal pracuje jako starszy nauczyciel Dharmy w Centrum Zen. Wierzy, że można praktykować wyrzeczenie, prowadzić życie religijne w pełni zaangażowane, które nie wyklucza ani rodziny ani pracy ani namiętnego zainteresowania światem. Jego nauczanie zen charakteryzuje eklektyzm, otwartość, ciepło, zdrowy rozsadek i gotowość, żeby zostawić wszystko, nawet zen. W latach 70- i 80-tych był członkiem tętniącej życiem grupy poetów Bay Area, brał żywy udział w odczytach, publikacjach i wydarzeniach poetyckich. Współpracował z muzykami i tancerzami w tworzeniu widowisk w Green Gulch z okazji dnia narodzin Buddy i Parinirvana Day (dzień śmierci Buddy). Poezje Normana cechują poszukiwania lingwistyczne, humor, nieszablonowe duchowe wglądy i różnorodność. Obok poezji, tradycyjnego zen i nauczania buddyzmu pisarz interesuje się w sposób szczególny adaptacją medytacji zen i jej rozumienia do kultury Zachodu i codziennego życia, do świata biznesu, prawników, rozwiązywania konfliktów, dialogu międzyreligijnego (zajmuje się przede wszystkim medytacją żydowską i katolickim dialogiem między-monastycznym), opieki nad umierającymi (nauczał przez wiele lat w ramach projektu Zen Hospice Project), świata technologii etc. Wybrane opinie o książce: „Inspirująca prezentacja dojrzałości, Zen-owska w swojej eleganckiej prostocie, cudownie mądra.” Sylvia Boorstein, autorka Pay Attention, For Goodness’ Sake Niezwykle głęboka, poruszająca i nośna... Każde słowo jest okazją do dawania sobie wsparcia w najpraktyczniejszy ze sposobów, poprzez coś, co może oznaczać bycie najlepszą wersją siebie i podążanie ścieżką mądrego działania, współczucia i integralności. Jon Kabat-Zinn, autor Wherever You Go, There You Are and Full Catastrophe Living „Przemyślana, mądra, intencjonalna, piękna. Potrafi stawiać pytania z serca.” Jack Kornfield, autor A Path With Heart „Ta książka pięknie pokazuje, że prawdziwa dojrzałość znaczy więcej niż fizyczny wysiłek, jest procesem trwającym całe życie.” Noah Levine, autor Dharma Punx „Książka dająca orzeźwienie! Dla każdego, kto zmaga się ze swoja praktyką, pośród złożoności, frustracji i dwuznaczności realnego życia.” Charlotte Joko Beck, autor Zen na co dzień
33,58
44,50 zł
Okładka książki Żyć w dialogu
Pierwsze w Polsce wydanie najnowszej książki Tomasa Halika, jednego z najważniejszych myślicieli katolickich. W 2008 roku papież Benedykt XVI nadał mu tytuł „honorowego prałata Jego Świątobliwości”. Książki Halika cieszą się dużym powodzeniem wśród polskich czytelników, a sam Autor często nazywany jest „czeskim Tischnerem”. Ksiądz Tomas Halik należy do tych nielicznych współczesnych myślicieli, którzy potrafią mówić przekonująco i prosto o sprawach nieoczywistych i nieprostych W swojej książce Autor wskazuje, że w dialogu nikt nie ma monopolu na prawdę, na wiarę, na Boga. To jedna z fundamentalnych zasad autentycznej rozmowy, nacechowanej też wzajemnym szacunkiem i zrozumieniem.” Nie oznacza to rezygnacji z Boga - zrezygnować z roszczeń do jedynie słusznego rozumienia Boga znaczy stać się mniej boskim, a bardziej Bożym: mniej udawać Boga, a bardziej się na Niego otworzyć, oddać się Mu, słuchać”.. Ktokolwiek domaga się dla siebie, czy dla swojej grupy monopolu na prawdę, już tym samym zdradza, że stoi poza nią. „Ani rozumem, ani nawet wiarą nie możemy prawdy w jej pełni zdobyć i ujarzmić”. Zrezygnować z monopolu na prawdę nie znaczy zrezygnować z prawdy, lecz raczej stać się bardziej prawdziwym, umieć pokornie zanurzyć się w głębię prawdy, doświadczyć, że jest głębsza, szersza, bardziej dynamiczna „niż nasze rybne stawy, które uznawaliśmy do tej pory za jedyną prawdę”. Książka „Żyć w dialogu” jest ważnym głosem związanym z etyką dialogu międzyreligijnego. Nie tylko w wymiarze zbiorowym, ale przede wszystkim w wymiarze indywidualnym. – wewnętrznym. Zawiera wiele refleksji dotyczących budowy własnej postawy i otwarcia na prawdziwy dialog. O Autorze: Ks. Tomáš Halík należy do najważniejszych współczesnych myślicieli katolickich. Jest gorącym zwolennikiem dialogu między religiami, angażuje się w dysputy publiczne, np. na temat dyskryminacji rasowej czy integracji europejskiej. Otrzymał wiele honorowych odznaczeń i nagród m.in. jest laureatem Nagrody Tempeltona 2014 za „wyjątkowy wkład w rozwój duchowego wymiaru życia”. Książki ks. Halíka przetłumaczone zostały na kilkanaście języków. W Polsce ukazały się dotychczas m.in.: „Chcę, abyś był”, „Cierpliwość wobec Boga”, „Teatr dla aniołów”, „Zacheusza 44 kazania o sensie życia”.
13,03
19,90 zł
Okładka książki O współczuciu Powrót do wrażliwości i siły
Gdybyśmy zrobili ankietę dotyczącą tego, czym jest współczucie, to pewnie okazałoby się, że zdecydowana większość ankietowanych mówiłaby o wczuwaniu się w emocje, o byciu z kimś w jego cierpieniu, o wspólnym odczuwaniu żalu, być może o litości. A ilu pytanych powiedziałoby o współczuciu dla siebie? Pewnie nikt albo co najwyżej kilkoro. Bo współczucie dla siebie wciąż uważamy za przejaw słabości, wręcz mazgajstwa. A to podejście nie tylko błędne, ale nawet szkodliwe – dowodzi Julia E. Wahl. Żeby móc współczuć innym, trzeba najpierw nauczyć się współczuć sobie. Współczuć, czyli przede wszystkim rozumieć – rozumieć własne emocje i zachowania, właściwie je interpretować i zmieniać tak, aby stawać się jeszcze lepszym. Jak to zrobić? Autorka podaje mnóstwo praktycznych wskazań i ćwiczeń do wykorzystania niemal w każdej sytuacji życiowej. To prosta, choć niełatwa droga do poprawy życia, do większej otwartości, do głębszego zaufania, lepszej relacji z własnymi myślami, emocjami, ciałem, z samym sobą oraz z innymi. Warto na nią wejść.
16,31
24,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Dobry oddech
Oddychamy do 30 tysięcy razy na dobę. Oddychamy w nocy i w dzień, gdy leniuchujemy i gdy ciężko pracujemy, gdy jemy, pijemy, śpimy, bawimy się… Oddech jest tak integralną częścią naszego istnienia, że w ogóle go nie zauważamy. Gdyby w tej chwili ktoś nas nagle spytał, czy oddychamy, pewnie potrzebowalibyśmy chwili, żeby odpowiedzieć. Czy jednak potrafimy oddychać tak, aby nasze organizmy czerpały z oddechu maksymalnie dużo korzyści? Czy potrafimy oddychać tak, aby nasze mózgi otrzymywały tyle tlenu, ile potrzebują? A jeśli nie, to co możemy zrobić, żeby oddech stał się potężnym źródłem energii i zdrowia? Rezvan Ameli i Ewa Kaian Kochanowska są znakomitymi specjalistkami od uważnego oddychania. Pokazują krok po kroku, na czym polega dobry oddech i jak można się go nauczyć. Proponują proste ćwiczenia, których większość możemy wykonać dosłownie wszędzie, choćby przy biurku w pracy. Alec Łysak objaśnia z kolei, jak wielkie znaczenie ma dobry oddech dla pracy naszych mózgów. Nauczmy się więc świadomego, uważnego oddychania. To intrygująca droga do lepszego życia.
13,48
19,99 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Seks. Dobrze jest, gdy się wie
Książka Seks. Dobrze jest, gdy się wie jest barwną kompozycją rozmów z Wiesławem Sokolukiem, znakomitym polskim seksuologiem, utalentowanym gawędziarzem, który zwykł mówić o sobie Wędrowny seksuolog. Wypowiedzi rozmówców krążą głównie wokół tematów seksu i seksualności, niewątpliwie kluczowych w rozwoju każdego człowieka, seksualnego od samego początku. Autor pokazuje jak przedzierać się przez dżunglę pytań o seks, uświadamiać sobie szkodliwe mity i przesądy, rozpoznawać blichtr seksu komercyjnego, umiejętnie rozmawiać z dziećmi i młodymi o seksie.
19,58
29,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Sztuka dobrego życia. 52 zaskakujące drogi..
„Sztuka dobrego życia” to książka dla każdego, kto poszukuje mądrego, ale nienachalnego przewodnika na drodze do lepszego zrozumienia siebie. Książka była bestsellerem w krajach niemieckojęzycznych – przez kilka tygodni numerem 1 na liście „Spiegla”. Czerpiąc z dorobku nauk społecznych, głównie psychologii i antropologii, Dobelli pokazuje różne – często nieoczywiste – sposoby na poprawienie samopoczucia, podwyższenia samooceny, wzmocnienia relacji z innymi ludźmi, traktowanie siebie i innych z większym szacunkiem i życzliwością. Książka napisana językiem prostym, zrozumiałym, pełnym dowcipnych porównań i odwołań. Już od czasów starożytnych, czyli od jakichś 2500 lat – choć przypuszczalnie znacznie dłużej – ludzie zastanawiają się, czym jest dobre życie. Jak powinno się żyć? Co sprawia, że życie jest dobre? Jaką rolę odgrywa przeznaczenie? Jaką rolę odgrywają pieniądze? Czy dobre życie to sprawa nastawienia, osobistej postawy, czy raczej osiągania konkretnych życiowych celów? Lepiej jest dążyć do szczęścia czy raczej omijać nieszczęścia? Każde pokolenie zadaje sobie te pytania. Niestety, odpowiedzi są przeważnie rozczarowujące. Dlaczego? Ponieważ ludzie cały czas szukają jakiejś jednej zasady, jednej normy, jednej reguły. A przecież Świętego Graala dobrego życia nie ma. Ostatnie dziesięciolecia przyniosły w wielu dziedzinach cichą rewolucję w myśleniu. W nauce, polityce, gospodarce, medycynie i w wielu innych obszarach ludzie zrozumieli, że świat jest zbyt skomplikowany, aby można go było opisać jedną wielką ideą czy kilkoma zasadami. Do jego zrozumienia potrzebujemy zestawu narzędzi w postaci różnych sposobów myślenia. Dokładnie taki sam zestaw jest nam potrzebny w praktycznym życiu Fragment ze wstępu autora
23,51
35,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Strata Przejdźmy przez to razem
Gdy słyszymy o żalu i smutku wywołanym stratą, na ogół jako pierwsza przychodzi nam na myśl śmierć kogoś bliskiego. Rzeczywiście, trudno wyobrazić sobie coś bardziej dojmującego i bolesnego niż odejście żony, męża, dziecka, rodzica… Ale przecież nie tylko takich strat doznajemy. Smutek towarzyszy nam, gdy stracimy ukochanego kota, przeprowadzimy się do nowego miasta, dziecko wyjedzie na studia, nawet gdy sprzedajemy ulubiony samochód. Ewa Woydyłło pisze właśnie o takich rodzajach straty i żalu po niej. Jej książka, przygotowana specjalnie dla Wydawnictwa Charaktery, ma pewną szczególną właściwość, wcale nie tak często spotykaną: każde zdanie dowodzi, że autorka dobrze wiedziała, co chce napisać. Dlatego nie potrzebowała wielu słów, żeby podarować nam mądrą, poruszającą opowieść o przeżywaniu straty. Opowieść dającą też wiele nadziei wszystkim, którym wydaje się, że żal i smutek po stracie, jaką ponieśli, nigdy nie przeminą. Przeminą. Dr Ewa Woydyłło jest psychologiem i psychoterapeutką. Pracuje w Fundacji im. Stefana Batorego, gdzie koordynuje Regionalny Program Przeciwdziałania Uzależnieniom. W latach 1987–2012 związana z Ośrodkiem Terapii Uzależnień Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Autorka wielu publikacji prasowych oraz książek: Poprawka z matury; W zgodzie ze sobą; Rak duszy. O alkoholizmie (Nagroda Teofrasta dla najlepszej książki psychologicznej, przyznawana przez „Charaktery”); Bo jesteś człowiekiem. Żyć z depresją, ale nie w depresji; Podnieś głowę; Dobra pamięć, zła pamięć.
19,58
29,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Uważność. Spokojny umysł, jasne myśli, dobre życie
Uważność „jest dla każdego. […] Nie musisz stać po niczyjej stronie. Możesz pozostać sobą i to jest najlepsza podstawa do praktykowania uważności” – przekonuje we wstępie Ewa Kaian Kochanowska, znakomita propagatorka uważności. Tę uniwersalność uważności widać we wszystkich tekstach, we wszystkich ćwiczeniach opublikowanych w tej książce. Uważność nie tylko nie wymaga opowiadania się po czyjejkolwiek stronie, ale też do jej praktykowania nie potrzeba szczególnych warunków. Co więcej, Autorka pozostawia czytelnikom mnóstwo swobody w tej praktyce: „Podane w książce instrukcje to tylko moja propozycja, nie musisz się ich sztywno trzymać. Opracuj swoje instrukcje, […] tak żeby słowa po pewnym czasie, w miarę praktykowania, płynęły same, żeby nie trzeba ich było czytać z kartki”. Warto zagłębić się w uważność, odzyskać zdolność do przebywania tu i teraz, do uważnej i życzliwej obserwacji wszystkiego, co dzieje się wokół nas. To prosta, choć niełatwa droga do spokojnego umysłu, jasnych myśli, dobrego życia.
19,58
29,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Rozwód Szansa na lepsze życie
Z okładki: Decyzja o rozstaniu nigdy nie jest łatwa i oznacza cierpienie wielu ludzi. Rozwód to zazwyczaj długi proces, często będący wynikiem wcześniejszego, długotrwałego kryzysu życiowego. Jednak, wbrew pozorom, rozstanie może być naprawdę czymś dobrym, pozwala nam bowiem na oddech pełną piersią, życie w prawdzie, daje możliwość spełnienia tłumionych dotąd potrzeb i dalszego rozwoju. Czasem przerywa życie w przemocy, w chaosie choroby alkoholowej partnera czy zimnej obojętności. Przerywa status quo życia w kłamstwie i zdradzie. Adriana Klos, znakomita psycholożka i psychoterapeutka, opisuje, w jaki sposób radzić sobie z trudnymi emocjami towarzyszącymi rozstaniu, jak się zachowywać, aby nie utrudniać sobie, partnerowi i dzieciom już i tak skomplikowanej sytuacji. Podpowiada też, jak przygotować się na rozprawę, jak pomóc przeżyć rozwód dzieciom oraz w jaki sposób ułożyć sobie nowe relacje z byłym partnerem, teściami i znajomymi. Udowadnia, że rozwód to nie koniec świata, ale szansa na nowe i lepsze życie. Fragmenty: Gdy jesteśmy dziećmi, potrzebujemy bliskiej, troskliwej osoby, która się nami zajmie, zaopiekuje, pokocha. Mamy, taty lub życzliwego nam przyjaciela, od którego jesteśmy zależni, bez którego nie jesteśmy w stanie przetrwać. Ta potrzeba bliskości, więzi, obecności drugiego człowieka towarzyszy nam przez całe życie. Nawet w dorosłości wciąż potrzebujemy kogoś, kto będzie przy nas, przytrzyma nas za rękę w trudnych chwilach, podzieli z nami radości i sukcesy, będzie lubił spędzać z nami czas i nie opuści aż do śmierci. Bardzo chcemy w to wierzyć. Łączymy się w pary, związki, małżeństwa, zakładamy rodziny – nasze prywatne oazy ciepła i bezpieczeństwa. Staramy się dbać o naszą bezpieczną przystań i o bliską nam osobę. Życie przynosi jednak wiele nieoczekiwanych sytuacji, trudności, zakrętów i kryzysów, z którymi przychodzi nam się zmierzyć. Nierzadko zdarza się, że nie potrafimy przeżywać ich wspólnie z partnerem, nie umiemy sięgać po pomoc, wspierać i rozumieć, wyrażać uczuć i potrzeb, nie potrafimy się ze sobą dogadać. Konflikty i nieporozumienia zdarzają się w każdym związku. To stała i naturalna cecha, towarzysząca życiu każdej pary i rodziny. Gdy nam na kimś bardzo zależy, wzrastają nasze oczekiwania wobec tej osoby, a zarazem ryzyko, że nie wszystkie uda nam się zaspokoić, że czasem pozostaniemy rozczarowani i zranieni. Jeśli jednak rozumiemy ten mechanizm, dajemy sobie prawo do bycia odrębną osobą, pozwalamy sobie i partnerowi na błędy i wszystkie uczucia. Jeśli dzielimy się ze sobą swoimi wątpliwościami, możemy nadal razem iść przez życie. Drobne zerwania więzi są na bieżąco naprawiane.
19,58
29,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Pokochać siebie i zacząć żyć inaczej
Można zaakceptować, polubić, wreszcie pokochać siebie samego, a dzięki temu zmienić życie na lepsze, bardziej wartościowe – przekonuje w swojej książce Anna Dodziuk, znakomita psychoterapeutka. Jeżeli jednak naprawdę chcemy odmienić swoje życie, najpierw musimy zmienić sposób myślenia o sobie. Niska samoocena to jedna z najbardziej powszechnych i najbardziej przykrych ludzkich dolegliwości. Jeżeli ktoś był niechcianym niemowlakiem, potem niechwalonym kilkulatkiem, a następnie wyśmiewanym nastolatkiem, to nic dziwnego, że źle myśli o sobie, nie dostrzega własnych zalet. Anna Dodziuk w przystępny sposób wyjaśnia, w jaki sposób zmienić taki stan rzeczy, a tym samym życie swoje i bliskich nam ludzi. Przekonuje, że każdy z nas ma w sobie coś niepowtarzalnego, jedynego, a przez to cudownego i pięknego. Warto w to uwierzyć, ponieważ kto bardziej kocha siebie, łatwiej i chętniej obdarza miłością innych. Fragmenty: Wiesz, zajmuję się tym już wiele lat i ciągle nie mogę się nadziwić, jak źle ludzie myślą o sobie i jak źle sami siebie traktują. Aż trudno uwierzyć… Zrób mały eksperyment: powiedz paru znajomym komplement, a zobaczysz, ile wysiłku włożą w to, żeby go „unieważnić” – spróbują udowodnić Ci, że są brzydsi i głupsi, niż myślisz, a ciuch, który Ci się spodobał, to stara szmata. A co Ty robisz, kiedy Tobie ktoś powie coś miłego albo Cię pochwali? Co Ci wtedy przychodzi do głowy? Czy natychmiast zaczynasz szukać argumentów, żeby udowodnić sobie, że to nieprawda? Jeżeli tak, to myślę, że nie lubisz też patrzeć na siebie w lustrze. (…) Myślenie o sobie może dodawać Ci skrzydeł, a może je podcinać. Może być motorem, który dostarcza Ci energii do życia, realizowania przedsięwzięć, pomysłów i marzeń, a może być kulą u nogi, bagażem, z powodu którego wszystko przychodzi Ci z trudem, rzadko się coś udaje, a marzenia nie spełniają się nigdy. Najczęściej myślimy o sobie źle, chociaż zwykle nie przyznajemy się do tego przed ludźmi, a nawet przed sobą. Kiedy zaczynałam pracę jako psychoterapeutka w poradni rodzinnej, szybko przekonałam się, że wszystkim moim pacjentom bardzo doskwiera złe mniemanie o sobie. Postanowiłam przekonać się, czy z innymi ludźmi jest podobnie. (…) A w dodatku podczas tej niełatwej pracy nad własną samooceną uprzytomniłam sobie coś ważnego: że negatywne myślenie o sobie to sprawa nie tylko indywidualna, ale i społeczna. Mówić – i myśleć! – o sobie dobrze jest czymś nieładnym, nietaktownym, tak nie wypada. Człowiek boi się, że zostanie uznany za chwalipiętę, narazi się na zarzut wywyższania albo pychy. Nie ma zwyczaju nie tylko chwalenia siebie, ale też innych. Skrytykować, powiedzieć „całą prawdę prosto w oczy”, wytknąć błędy i niedostatki – tak, to się ceni. Jesteśmy przesiąknięci takimi nawykami. Natomiast rzadko słyszymy, żeby ktoś dobrze się wypowiadał o chwaleniu, żeby za wartościowe uznawał dostrzeganie korzystnych cech i żeby pochwalał otwarte wyrażanie pozytywnych opinii o drugim człowieku. Dlatego nawet jeśli potrzebujesz jak powietrza dobrego słowa, życzliwego zdania o sobie, uznania ze strony innych, to sam uparcie im tego odmawiasz. I oto mamy do czynienia ze społeczeństwem pod tym względem dosłownie wygłodzonym.
19,58
29,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Matki dorosłych dzieci
Z okładki: Znana terapeutka w oparciu o osobiste i zawodowe doświadczenia dzieli się dojrzałą i wyrozumiałą refleksją o realnych problemach, jakie pojawiają się w relacjach rodziców z dorosłymi, usamodzielniającymi się dziećmi. Pisze o ich dorastaniu i dojrzewaniu, o pierwszych miłościach, o chwili, gdy zamierzają opuścić rodzinne gniazdo, dokonują wyboru partnera, rozpoczynają życie seksualne, zawierają małżeństwa, przeżywają kryzysy i rozstania, sami zostają rodzicami. O ich miejscu w łańcuchu pokoleń, o dziedziczonych i przekazywanych w rodzinie wartościach i normach, o uzgadnianiu i przekształcaniu stylów bycia i życia. To książka o wrażliwym towarzyszeniu dzieciom w dobrych i trudniejszych chwilach, o wysiłku rozumienia i zgody na odrębność pokoleń, to świadectwo szacunku okazywanego każdemu i – przede wszystkim – książka o mądrej miłości. Lektura dla dziadków, rodziców, dzieci, wnuków i teściów. Wprowadzenie: Od proporcji między radością a lękiem i trudami macierzyństwa zależy kształt stosunków między matką a dzieckiem także w wieku dojrzałym. Od wielu lat prowadzę psychoterapię młodych, dorosłych ludzi, którzy borykają się z różnymi problemami emocjonalnymi, wynikającymi z tej szczególnej sytuacji, jaką jest wkroczenie w dorosłe życie. Rodziny – a zwłaszcza matki – mają swój udział i w powstawaniu tych problemów, i w uwalnianiu się od nich. Matka jest pierwszym człowiekiem, którego dziecko poznaje. Już przed urodzeniem odczuwa jej zdenerwowanie, zmęczenie, ekscytację, głód, chorobę. Od tego, jak wygląda ich spotkanie tuż po urodzeniu, zależą pierwsze doświadczenia życiowe dziecka. Ta świadomość bywa dla kobiet powodem dumy i radości, ale niekiedy przytłacza ciężkim brzemieniem odpowiedzialności. Od proporcji między radością a lękiem i trudami macierzyństwa zależy kształt stosunków między matką a dzieckiem także w wieku dojrzałym. Jako matka dorosłych córek znam te problemy z własnego życia. Towarzysząc córkom w dorastaniu i dojrzewaniu, w stawaniu się dorosłymi kobietami, żonami i matkami, przeżywałam radości i rozterki, zwątpienia i zachwyty. Wiem też, że trudno jest w taki sposób współuczestniczyć w podejmowaniu ważnych życiowych decyzji swoich dzieci, aby nie ukrywać swojego stanowiska, ale pozostawić im ostateczną decyzję i zaakceptować ją. Odnosiłam na tym polu sukcesy i doznawałam porażek, ale mam też nadzieję, że jedne i drugie stały się ważnym źródłem doświadczeń dla naszej rodziny. Zdaję sobie sprawę z drogi, jaką sama przebyłam od dziewczyny do dorosłej kobiety, żony, matki, babci. Znam ciężar odpowiedzialności i ryzyka. Doświadczyłam także poczucia autorstwa własnego życia i wiem, że jest ono czymś tak ważnym i pięknym, iż warto pomagać innym w jego osiąganiu. Pracuje się na to całe życie, uświadamiając sobie stopniowo swoje potrzeby i możliwości, dążenia i zahamowania. Taka świadomość pozwala na dokonanie wyboru, a możliwość wyboru daje poczucie autorstwa swojego życia. Czym innym jest bowiem powiedzenie sobie „Nie osiągnęłam tego, na czym mi zależało (wykształcenia, sławy, pieniędzy), bo MUSIAŁAM opiekować się rodziną” lub „Poświęciłam się rodzinie, robię zawsze tylko to, co POWINNAM. Moje chęci nie mają żadnego znaczenia, czyli CHCĘ tego, co POWINNAM”, a czym innym powiedzenie: „WYBRAŁAM opiekowanie się dziećmi, bo w tych warunkach to było najważniejsze”.
19,58
29,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Ja i inni Rozmowy o przyjaźni wrażliwości intuicji przyjemności wolności kłamstwie manipulac
Książka „Ja i inni” zawiera 32 wywiady z najlepszymi obecnie znawcami ludzkiej psychiki na świecie, którzy w swoich badaniach dociekają, jak działa nasz umysł, w jaki sposób podejmujemy decyzje, co kieruje naszym zachowaniem. Nie poprzestają jednak na tym – zdobytą wiedzę przekładają na konkretne wskazówki, które każdy z nas może wykorzystać, by lepiej poznać samego siebie i lepiej rozumieć innych, by pomagać tym, którym jest źle, by kreować świat taki, w jakim chcemy żyć. Wybitni światowi psychologowie i psychoterapeuci: m.in. Regina Brett, Robert Cialdinii, Susan Pinker, Paul Bloom, Jonathan Haidt, czy Philip Zimbardo odpowiadają na ważne pytania, takie jak: Czy wolności można się nauczyć? Skąd wiemy, co jest dobre, a co złe? Czy świat bez lęku byłby lepszy? Czy intuicja jest dobrym doradcą? Jak rozpoznać, że ktoś kłamie? Każdy rozmówca to specjalista w swojej dziedzinie; każda rozmowa to lekcja, która może zmienić nasze życie. W książce „Ja i inni” rozmawiamy o tym, co najważniejsze dla współczesnego człowieka: miłości, empatii i pięknie, przyjaźni, zaufaniu i pracy, wolności, manipulacji i kłamstwie, zmianie, odwadze i bohaterstwie. Regina Brett w rozmowie pod tytułem Jesteś cudem, stań się cudotwórcą twierdzi: „Sami musimy zdecydować, ile jesteśmy warci, jaką rolę odgrywamy w świecie i jaki sens nadamy swemu życiu. Nikt inny nie ma w dyspozycji tego, co my – naszych talentów, pomysłów i zainteresowań. Każdy z nas jest oryginalnym egzemplarzem. Arcydziełem”. Jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu, jeśli chcesz coś zmienić w otaczającym Cię świecie – zacznij od lektury książki „Ja i inni”. Książka ukazuje się jako trzecia część dwóch bestsellerowych tytułów Wydawnictwa „Charaktery”: Bliżej siebie i Bliżej ludzi.
24,23
37,00 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Radość.
Fragmenty: Magda Brzezińska: Porozmawiajmy o tym, jak nie bać się marzyć, planować i realizować swoje zamiary. Czy jest na to sposób? Anna Srebrna: – Ja bym trochę zmodyfikowała to zdanie, bo już w samym sformułowaniu jest pewien przeszkadzacz, który może stanąć na drodze do realizacji marzeń. Powiedziałabym inaczej: jak się bać, ale marzyć, planować … I tu otwiera się kopalnia możliwości, jak przerobić nasz lęk z przeszkadzacza w przyjaciela zmiany. Gdy potrafimy rozmawiać z naszym lękiem i usłyszeć go, to on nie rośnie, nie puchnie, nie staje nam na drodze, lecz jest jednym z dyskutantów przy okrągłym stole. Dlaczego boimy się realizować własne marzenia? Przecież marzymy raczej o czymś fajnym, przyjemnym, dobrym, a nie przykrym dla nas. Skoro tak, to czego się boimy? Na przykład tego, że nasze marzenia są nierealne. Możemy sobie wymyślić wyspę z palmą, ale jak nie mamy pieniędzy i czasu, to boimy się, że to się po prostu nie uda. A poza tym – jak to w ogóle zrobić? Tworzymy całą kontrargumentację i w końcu marzenie pada. Czasami ludzie wolą zrezygnować z marzenia, niż zmierzyć się z tym, że jego realizacja może być trudna. Że trzeba będzie włożyć wysiłek, wykazać się determinacją. Warto przekuwać marzenia na cele. W coachingu jest taka ładna definicja celu: cel to marzenie, które decydujemy się realizować. Wtedy marzenie przestaje być fantasmagorią, a staje się czymś realnym, do czego przykładamy nasze pomysły, energię, plany. Myślę, że wiele osób nie dochodzi nawet do tego, bardzo trudnego dla nich momentu. Wolą nie dotykać marzeń, by nie przejść na kolejny etap, który czasem wymaga pewnych przemyśleń, zaangażowania, determinacji, wyrzeczeń. (…) Jaki powinien być nasz cel, żeby w ogóle była szansa na jego zrealizowanie? W popularnej metodologii coachingowej w kontekście celów mówi się o metodologii S.M.A.R.T. – od angielskiego Simple, Measurable, Achievable, Relevant, Timely defined. Cel powinien być prosty, mierzalny, osiągalny, istotny, określony w czasie. Dla mnie ważnym aspektem celu jest również to, że powinien być atrakcyjny, musi się nam do niego „śmiać gęba”. Ma nam być fajnie w tej przyszłości, którą sobie wizualizujemy. Jak nam się do celu buzia sama nie śmieje, to znaczy, że trzeba go jeszcze trochę poobracać, pooglądać, przeformułować. Oczywiście im on jest bardziej szczegółowy, mierzalny, tym łatwiej jest nam nie tylko o nim mówić, ale również dotknąć go, poczuć, zmierzyć. Dlatego określanie celu w czasie pomaga nam go zaktualizować. Co kilka miesięcy robimy sobie remanent: co już osiągnęliśmy, a czego jeszcze nam brakuje. Szansa na realizację celu rośnie, gdy jest on ważny, atrakcyjny i daje nam poczucie, że zmieniamy swoje życie na lepsze, że lepiej nam będzie w punkcie B niż w punkcie A. Co to „lepiej” oznacza dla każdej osoby to już indywidualna kwestia. (z rozmowy Uwierz w „da się”)
19,58
29,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Nieobecni
Z okładki: „Adamie, gdzie jesteś?” Wyrażona w biblijnej opowieści troska Stwórcy o tożsamość człowieka i jego zagubienie jest aktualna również dziś. Życie pędzi coraz szybciej, wciągając nas w nurt obowiązków, zadań, niekończącej się listy spraw do załatwienia. Na pierwszym miejscu stawiamy pracę i nie zauważamy, jak kradnie nasz czas, utrudnia odpoczynek, osłabia relacje z bliskimi, uniemożliwia skupienie się i obdarzenie uwagą rzeczy nadających naszemu życiu najgłębszy sens. W napisanej specjalnie dla Wydawnictwa Charaktery książce Maria i Piotr Fijewscy, znakomici terapeuci, zastanawiają się, jak życiu współczesnego człowieka przywrócić smak i autentyczność. Ich zdaniem powinniśmy otworzyć się na pełne doświadczanie rzeczywistości, które obejmie nie tylko kontemplację piękna codzienności, ale przede wszystkim wybór decydujących o naszym postępowaniu wartości oraz dostrzeżenie i docenienie obecności bliskich nam osób. Ze skrzydełek: Maria Król-Fijewska jest psychologiem klinicznym, psychoterapeutką, superwizorem psychoterapii i treningu grupowego. Stworzyła polską wersję treningu asertywności. Napisała wiele książek, m.in.: Trening asertywności oraz Stanowczo, łagodnie, bez lęku. Piotr Fijewski jest psychologiem klinicznym, psychoterapeutą i trenerem psychologicznym, superwizorem psychoterapii i treningu grupowego. Napisał kilka poradników terapeutycznych, Wspólnie z Jolantą i Krzysztofem Jedlińskimi założyli Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra. Choć wiele czynników warunkuje subiektywne poczucie prędkości upływu czasu, wiemy z pewnością, że koncentracja na doświadczaniu chwili bieżącej, na tym, co w tym momencie widzimy, słyszymy, ogólnie: doznajemy zmysłami, i na tym, jak to odbieramy, co czujemy i jakie temu nadajemy znaczenie – że to wszystko dostosowuje odczucie tempa upływu czasu do naszego naturalnego rytmu doświadczania. Im bardziej żyjemy chwilą następną, nie widząc tego, co teraz, ale koncentrując się na tym, co zaraz czy potem mam zrobić, tym szybszy subiektywnie staje się upływ czasu. W tym sensie zadania przyspieszają czas, ponieważ koncentrują nas na osiągnięciu celu, a nie na tym, co jest teraz. Można by obrazowo powiedzieć, że rutynowa, chroniczna koncentracja na tym, czego nie ma, czyli na przyszłości lub przeszłości, ogałaca nasze „teraz”, powodując, że zawiera ono coraz mniej chwil. Dlatego mija coraz szybciej. Uzadaniowienie dnia codziennego pozwala nam sprawniej i więcej zrobić, jednocześnie jednak bardzo przyśpiesza subiektywne tempo upływu czasu.
19,58
29,90 zł
Produkt niedostępny
Okładka książki Godność Jak ją chronić bez upokarzania innych
Z okładki: Gdybyśmy zapytali ludzi na ulicy, czy mają poczucie swojej godności, zapewne większość odpowiedziałaby twierdząco. Ilu jednak potrafiłoby odpowiedzieć na pytanie, czym ta godność jest? Czym zatem ona jest? Czy ma jakieś szczególne cechy? A jeśli tak, to jakie? Dlaczego w niektórych trudnych sytuacjach po prostu wiemy, że nic nie odbierze nam godności, a w innych, znacznie prostszych, czujemy się poniżeni? Książka Krzysztofa Jedlińskiego, wybitnego psychoterapeuty, odpowiada nie tylko na te pytania. Prosta, ale mądra i logiczna narracja powoduje, że spoglądamy na naszą godność z nowych perspektyw, których wcześniej nie dostrzegaliśmy. Zauważamy, jak kruche jest poczucie naszej godności, ale jednocześnie staje się dla nas jasne, jak wiele sami możemy zrobić, żeby je wzmocnić, odzyskać, zbudować… Ze skrzydełek: Krzysztof Jedliński jest psychoterapeutą i trenerem psychologicznym. Przyjmuje pacjentów dorosłych cierpiących z powodu: zaburzeń typu lękowego, problemów w kontaktach z ludźmi, sytuacji kryzysowych. Prowadzi psychoterapię indywidualną, małżeńską i rodzinną. Pracuje w podejściu integratywnym, łącząc terapię humanistyczną z elementami innych kierunków, głównie psychodynamicznego i poznawczo-behawioralnego. Nie prowadzi farmakoterapii. W ramach pracy trenerskiej prowadzi treningi interpersonalne oraz warsztaty: komunikacji, organizacji czasu i radzenia sobie ze stresem, współpracy w zespole. Zajmuje się szkoleniem psychoterapeutów oraz trenerów grupowych. Jest absolwentem Wydziału Lekarskiego AM w Warszawie, specjalistą II stopnia w psychiatrii, doktorem nauk medycznych. Aby być panem swojego życia, aby nie znaleźć się w sytuacji upokarzającej zależności, trzeba umieć powiedzieć „nie”. Słowo „nie” jest granicą obszaru, który do nas suwerennie przynależy i do którego inni mogą mieć dostęp tylko za naszym wyraźnym przyzwoleniem. Aby skutecznie powiedzieć „nie”, trzeba być zwięzłym, nie należy szeroko argumentować, ale po prostu podać krótkie, zgodne z prawdą uzasadnienie. Na przykład jeśli zamierzamy odmówić komuś spotkania, powiedzmy raczej: „Nie wybiorę się z tobą do teatru, bo zaplanowałem sobie czas inaczej” niż: „No wiesz, chętnie bym się z tobą wybrał, ale po pierwsze, czuję się trochę przeziębiony, po drugie, mama prosiła mnie, abym dziś koniecznie pomógł jej w domu, młodsza siostra też chciała, żebym ją przepytał z fizyki i tak w ogóle, widzisz, że absolutnie nie mogę…”. Jeśli naszemu rozmówcy naprawdę zależy, aby postawić na swoim, po kolei obali nasze argumenty i wymusi przychylną dla siebie decyzję. Jeśli natomiast będziemy w razie potrzeby spokojnie powtarzać (jak „zdarta płyta”) nasze uzasadnienie, w dodatku opierając się na własnej decyzji (…), nasza odmowa będzie skuteczna. (z rozdziału „Co dalej oraz parę istotnych reguł”)
20,17
29,90 zł
Produkt niedostępny
1
/
2
/
3
/
4
/
5
... 5
Idź do strony:
Liczba wyświetlanych pozycji:
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj